Komputery Denis on 06 gru 2007
Zmęczenie
Mam dość iMaka
.
Nie to żebym nagle stwierdził, że to zły komp. Po prostu w obliczu nowych okoliczności ograniczenia, które mi narzuca stają się trudne do wytrzymania. W normalnej sytuacji zamieniłbym go na inny komp, ale nie mogę. Wtajemniczeni wiedzą dlaczego.
A w czym tak naprawdę rzecz? Ano w tym, że jest to komputer stacjonarny firmy Apple. Stacjonarny - więc nie mogę go po prostu zanieść do pokoju obok, gdzie znacznie lepiej odbiera internet WiFi, ani nie mogę go zanieść do szkoły, źeby zająć sobie czas między zajęciami. Apple - więc instalacja innych systemów operacyjnych jest problematyczna, a zasoby oprogramowania na Mac OS/X są jednak bardziej ograniczone niż początkowo sądziłem. Continue Reading »
Ostatnio wszedłem w posiadanie pewnego niezwykłego eksponatu… Podczas porządków w pewnej sali mojej uczelni natrafiliśmy na antyczny model Macintosha, jeden z tych znanych jako “lodówki”, ze względu na wizualne podobieństwo do tych szlachetnych urządzeń. Ponieważ zawsze lubiłem stare kompy postanowiłem go przejąć. Chwila rozmowy z odpowiednio kompetentnymi osobami i komputerek dostał się pod moją pieczę.
Ostatnio przeczytałem książkę niewątpliwie wspaniałego Victora Wootena - mojego idola wśród basistów, którego muzykę ubóstwiam i którego grę podziwiam. Po raz pierwszy zetknąłem się z tym muzykiem oglądając jego występ na Bass Day ‘98. Oprócz wspaniałej muzyki moją uwagę zwróciły również fragmenty, w których Victa odpowiadał na pytania publiczności. Po pierwsze dlatego, że mówił równie pięknie jak grał (do mówienia też trzeba mieć talent, niestety), po drugie dlatego, że od razu jego poglądy przemawiały mi do serca. Gdy dowiedziałem się, że wydał książkę postanowiłem, pod pretekstem pisania pracy z estetyki na jej podstawie, sprowadzić ją sobie ze Stanów.
Ostatnio przed zajęciami kolega opowiadał o swoich “walkach” z moherowymi beretami, głównie na łokcie np. w tramwaju. Wtedy przypomniało mi się pewne zdarzenie…